Monika Maciasz – pięć wierszy

Ilustrowała: Mania osoba tatuatorska

Monika Maciasz – pięć wierszy

Miejsca zrostu

Ile waży czułość do rzęsy, limfy, korzenia języka?
Pytanie rozrasta się w głowie jak sad.
Studiuję dłonie, buduję z nich składnię,
żeby zdanie było piękne, żeby zdanie.

Ile o tobie pomyślę, tyle brakuje mi śliny
do zlepienia zdania, do wyższego spalania.

 

 

Instrukcja z latania

Dusza wszystkiego Shen gnie się jak drzewo.
Za ruchem stawów wszystkie wątki braku,
za zrywem mięśni seria płytkich pauz.
Nabijam rytm, udrażniam kanały, zarządzam raną.
Jeszcze rosnę swoje włosy, krążę swoją krew.
Meridiany pędów użyźniam, rozbijam.

 

 

Parzyste stada

Tylu ludzi w drodze, drzewo czakr rozpięte.
Pali się wzgórze i jarzą się jamy.
Chcę mówić o tym z ziemią, pomostem i lasem,
rozpuścić złą czerwień.

Ich twarze szczegółu, ich oczko i centrum
omszałe.
Dla nich znaleźć hyzop i niską zieleń.
Pytać, aż krzew stanie w ogniu.

 

 

Sati

– tak teraz nazywam wiatr, zamiar i próbę.

 

 

Suspens

Moje drzewo otacza mur pewnym skokiem.
Z drobiazgów urosłam i będę to tańczyć,
aż mi zadrży wątroba, szyszynka.
Pociągam pędzlem do truchtu, zbijam szklany klosz.
Od soku mam kwaśne ręce, palce sklejone cukrem.
Daje psu zlizać, krzywi się na smak brudu glazury.
Panele ze smoły więrzą moje nogi, już ich nie odrywam.
Mucha na lepie podryguje, przegrywa.

Monika Maciasz (1992) – finalistka „Połowu. Poetyckich debiutów 2021″ Biura Literackiego oraz XXVII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina, a także konkursu na debiut poetycki Fundacji Duży Format. Stypendystka Fundacji Fleszarowej-Muskat oraz Marszałka Województwa Pomorskiego. Autorka książki poetyckiej pod tytułem „Kraj oka”. Pochodzi z Krasnegostawu, mieszka w Gdańsku.

Mania – osoba tatuatorska @cutefuji11