Ilustrowała: Hanna Dudkowiak

 

Tomasz Jarmużek – pięć wierszy


ścieranie osobowości nie jest przyjemnym zajęciem

„a skoro siedzimy na krzesłach
to musimy chlapnąć na cztery nóżki”

to z mojej babci
ze wszystkich z którymi zarówno wypada
i warto się napić miała najlepszy bilans
na SOR trafiała tak często
że zamiast „co się stało” pytano „ile tym razem”
zresztą lubiła tam bywać
zawsze dało się uzupełnić zapas morfiny
ordynator wpadła potem pod pretekstem odebrania strzykawek
ale żonie mówił że odwiedza pana Stasia

chodziłem z nią na groby –
śmiała się ze wszystkich swoich sztywnych rówieśniczek
te z boku krzywo patrzyły
te z dołu też by chciały
ale siłą rzeczy nie mogły

w końcu weszła na jezdnię
goniąc jedno ze swoich ulubionych jabłek
zostawiliśmy ją tak jak była
bo pod kołdrą jej było duszno
to co dopiero pod marmurem

jak ci się żywnie podoba
ale dlaczego akurat z miłości?
przecież kopać kalendarz można z wielu powodów
na przykład ze złości że rocznica jesienią
a na niespodziankę nie starczy
bo marmur jest droższy niż granit
albo chociażby ze smutku bo dwutysięczny się zbliża
a ty ani z tysiącem ani nawet we dwoje
nie będziesz świętował końca świata
a czy ze zdziwienia zwykłego nie wolno?
jasne że wolno
nie znasz dnia kiedy temu małemu robocikowi
żal się zrobi tych kilku tkanek i przestanie przeszywać je
dreszczem elektronów
także zupełna dowolność
naprawdę nie trzeba poświęcać się wierze w ideały
i wstawianiu enterów między wyrazy

nie lubię wiosny (jakby ktoś pytał)
bo idę ulicą i myślę o bratkach w doniczce
to żółte świństwo trzeci dzień z rzędu
blokuje przepływ zmarzniętych myśli
jakby nieświadome swojego okrucieństwa

bo oto już dwudziesta siódma ale nadal pierwsza jaskółka leci
co z tego że skoro wszystkim leci
to w końcu ją ktoś ustrzeli i zjedzą ją koty lub nawet gorzej
wyrzuty sumienia na przykład

w zasadzie już bardziej się turlam niż idę
albo nawet staczam
wszystko przez te cholerne kwiaty
zrobiłyby miejsce to nie trzeba by było nasączać wspomnień

do fanatyka
a ja ciebie chyba rozumiem
że Urban Style to nie tylko ubrania
i ważne gdzie urodził się ten na M
bo kilka południków piechotą nie chodzi
ruszajmy zaprowadźmy porządek
„nie zgadzam się z tym co mówisz
ale oddam życie” jak to powiedział Wolter
i zmieńmy w końcu ten mit o stosach
bo kto wie czy kiedyś wszyscy zdrowi Polacy
nie będą zjadać dzieci na półtwardo

przeraża mnie ta deszczowa post-zima a ciebie?
i właśnie wtedy uciekam
do ludzi
wtedy gdy nareszcie mogę się podnieść z kanapy
bo samo wołanie nie przynosi efektów
ale to pewnie przez ten przeciąg
tak gości wywiało do sąsiada
i żonę

wtedy gdy brzuchy zaczynają burczeć z pożądania
żarty o hormonach znowu śmieszą
a płeć przeciwna staje się tak odrażająca
że na Boże Ciało samotnie odwiedza się kliniki aborcyjne

wtedy oddycham pełną piersią
ale szybko zawracają mnie mili panowie
mówią że to nie nowa pora roku
nawet okno podobno nie jest otwarte
to tylko próba czyszczenia pamięci śrutową miotełką
(ale ja już ich w ogóle nie rozumiem tylko pytam
skąd mają taką miotełkę

uspokajają mnie że to moja)

Tomasz Jarmużek – świeżo upieczony absolwent jednego z poznańskich liceów. Tancerz od trzeciego roku życia i samozwańczy amator poezji od trzech lat. Miłośnik kotów oraz towarzyskich dyskusji zakrapianych źródlaną wodą i herbatą. Fan audiobooków i zagorzały przeciwnik wysypiania się oraz posiadania niezagospodarowanego czasu wolnego.

Hanna Dudkowiak – studentka na poznańskiej School of Form. Zajmuje się grafiką, fotografią, również projektowaniem produktu. Od kilku lat praktykuje świadomy sen, skąd czerpie większość inspiracji. Jej prace można obejrzeć na: https://hannadudkowiak.tumblr.com i na @hannadudkowiak

Facebook
Follow by Email