Ilustrowała: Natasza Kornobis

 

Klaudia Pieszczoch – wiersze

plankton. sycenie

liście palmy daktylowej zajmują cały widok 

ale nigdy nie wypełnią okna

 

pokrój sytuacji: w najbliższym czasie nie wyprowadzimy się 

proporcje między kośćcem a umięśnieniem są dobre 

teraz gdy szpachlowanie 

rozwieszanie prześcieradeł na wysokich trawach

noszenie w torbie zapasów karmy ≈ grawitacyjne nacieki 

rozrastają się 

 

układają w draperie

 

za rozmową o topnieniu syberii chowasz reisefieber i wzrok

ulepiony z ugorów hektarów błota 

o świcie odrastają dna a ręka nie sięgnie dalej 

niż do żółtej poręczy 

półki ze skrzydłokwiatem 

brzegu wodnego materaca na którym dryfujesz 

machając rzęskami

 

próbując nasycać

 

podobne podobnym. miejsca po

więc lekarstwem czego już nie ma a wie się że było

po wgnieceniach w cukrze alkoholu głosie

 

tylko się domyślam 

na co pomaga mówienie zamsz smar piszczel morwa 

(żłobienia w tych słowach: ślady właściwości)

 

pięć długości basenu lub godzinami przez śnieg i przez chwilę 

znów od środka wypełniają cię skały spoiste grunty

 

częściej rozrzedzają palce

wszystko co na nie nawijasz – czy zapamięta jak woda?

 

mówisz: skompiluj mnie od nowa 

jeszcze noszę w sobie plamy po przedmiotach 

butelce z sokiem którą odłożyłam 

gdy otoczyli mnie ci co już umieli pić samą wodę 

 

tylko się domyślam 

na co lekiem powtarzane do niewidzialności

rozcieńczona do zera pamięć – śladami po jej treści wgłębienia 

miejsca 

rozciągnięte jak bawełna w łokciach 

 

mlewo

sypie się owies filmowe minuty 

co mają sycić na dłużej (w sprasowanych ziarnach drgania ostów po zmierzchu 

podpalona suknia)

 

rozgrzebane odkrywki za tobą:

szczenię odsunięte na bok przerwana sesja Qigong ciągłe usuwanie w zalążku 

jedynego dziecka twojej matki 

 

[glina 

              srebro 

                            bezowocne okna]

 

pocięte w płatki ziarna powoli nasiąkają 

                                                                              miękną

(co za różnica: kręcenie hula-hop na wąską talię czy praca nad wyplenieniem ojca 

ze zbyt głośnych dźwięków)

 

sypie się owies na ekranie dogasa ogień 

w roju czynności robisz zawsze to samo – różnica tkwi w symptomach

 

szukasz ruchu którym wydobędziesz wszystkie surowce na raz

 

żonglerka / wschody

długo nic a potem znowu nagłe wyłanianie się refrenów

albo ikry 

z płaskiego ściernego tła

 

kiedy małe pomarańczowe piłki idą do góry przez chwilę widzisz 

że chodzi tylko o poruszanie rekwizytami 

dla nich samych

zwiększanie liczby powtórzeń

 

i nie ma nic poza chwytaniem i podrzucaniem

 

Klaudia Pieszczoch (ur. 1988) – pisze wiersze i opowiadania. Laureatka OKP im. Haliny Poświatowskiej, konkursu na opowiadanie Flash Europa 28 oraz 14. edycji Połowu organizowanego przez Biuro Literackie. Publikowała w „Wizjach”, „Tlenie Literackim” i „Drobiazgach”. Absolwentka MISH na Uniwersytecie Wrocławskim, iberystka. 

Natasza Kornobis (ur. 1998) – studentka communication design. Uwielbia świadome doświadczanie świata. Intryguje ją człowiek i natura. W wolnym czasie śpiewa, gra na ukulele, tańczy i maluje. Pełna skrajnych emocji. Fascynuje ją film, muzyka i malarstwo. W nocy w środku lasu, przy blasku księżyca czuje się jak ryba w wodzie. Instagram: @moonllady_

Facebook
Follow by Email