Kamil Galus – pięć wierszy 

Autorka ilustracji:
Dominika Bałdyga

 

do kraju

ciągłe podróże potrafią zmęczyć

szczególnie gdy z przedpokoju na ostatnią prostą

wychodzisz stanowczo zbyt szybko

 

gdyby tak zorganizować wyścig

i spróbować wszystkich oszukać

że nie liczy się wynik ale sam udział

a na końcu mimo wszystko porozdawać nagrody

wiem że znalazłby się co najmniej jeden łachudra

który darłby mordę

przecież miało nie być na serio

 

ktoś kiedyś mnie okłamał

że jak wystarczająco się postaram

to mogę osiągnąć wszystko czego dusza zapragnie

 

kto robi takie rzeczy

 

***

w tej paraleli listów trudno znaleźć

punkt zaczepienia choćby jedno słowo spoiwo

tak żeby na tej drodze oddzielić treści pisane

od niewerbalnych dąsań westchnień nad tymi pożółkłymi

kartkami w kratkę

 

jak kropka nietrafiająca w linię piszesz że kochasz

ciągle przestrzelam cię gazówką a ty stale się śmiejesz

zabierasz z płotu i odwracasz dzbanki zbijasz je na ich porcelanowych głowach

uciekam i staram nie oglądać za siebie

 

często prawiłem ci komplementy

zostawałem tylko z tobą w lawendowej we flisaku

pragnąłem żeby wszyscy nagle w jednej chwili zapadli się pod ziemię

poszli w fundamentach szukać drobnych

 

wtedy dla ciebie stanąłbym na stole w barze i krzyknął

policja wypierdalać

 

***

bo nie można powiedzieć kobiecie nic ponad to

co sama już sobie wydedukowała

nie chcemy przecież wywoływać piekła

piękny kawalerze

 

ten który ma odwagę

niech pierwszy rzuci kamieniem

albo niech spierdala

jednego skurwysyna mniej

choć my wszyscy w niewoli

 

stypa

więcej niż jeden zgon

  

serce

w obawie bym nie dusił się zbyt krótko

gaz odkręciłem do połowy

by poczuć każdą sekundę

i pojedynczy ruch mogący

być tym ostatnim

nasłuchuję

 

uderzenie ciepła i zimna

na przemian w głowie liryzm i empiryzm

roześmiane ściany wykrzywione w bólu ich twarze

kontroluję do samego końca

trzymam rękę za głową jakbym spał

karmię się każdym powiewem powietrza

ale jego już coraz mniej

mnie też jakoś tak lżej

serce tylko wiotkie

i niemiłosiernie ciężkie

 

Kamil Galus – poeta. Autor dwóch tomów poetyckich: Trzęsawiska (2017) i Zaduch (2019). Publikował między innymi w: „Odrze”, „Blizie”, „Interze”, „Kontencie”, „Stonerze Polskim”. Stypendysta Fundacji im. Stanisławy Fleszarowej-Muskat (2019). Mieszka w Gdańsku.

Ilustrację wykonała:

Dominika Bałdyga (21 lat) – studentka Communication Design w poznańskiej School of Form. W wolnych chwilach uczęszcza na wykłady z bałkanistyki, jak również na różne sposoby poszerza swoją wiedzę o świecie podwodnym. Potrafi stworzyć coś z niczego. Robi biżuterię. Z pasją i radością realizuje wszystkie projekty na uczelni: od aplikacji mobilnych, przez plakaty i publikacje, po karty do gry. Gdy maluje akwarelami, znika dla niej cała otaczająca ją rzeczywistość. Spokojnie usiedzieć może tylko wtedy, gdy czyta książkę. Instagram: @tusi_petki

Facebook
Follow by Email